Jak donosi Biełsat:
Białoruski KGB zajął rodzinny dom byłego p.o. dyrektora Biełsatu Aleksego Dzikawickiego.
“Dowiedziałem się dzisiaj, że reżimowe służby zarekwirowały mój rodzinny dom w Pińsku, który dostałem w spadku po zmarłym kilka lat temu ojcu[…] Przez dziesięciolecia mieszkała w nim całą naszą wielodzietną rodzina. Tam się urodziłem, stamtąd chodziłem do szkoły, tam jeszcze w czasach ZSRR mama po cichu uszyła mi pierwsza w życiu flagę” – napisał dziennikarz na swoim profilu na Facebooku.
W październiku 2024 roku reżimowe władze zarekwirowały także stuletni, drewniany dom, w którym wychowywał się były p.o. dyrektora Telewizji Biełsat Aleksy Dzikawicki.
“Dobrze że nie widzi tego, jak historia się powtarza, świętej pamięci dziadek Aleksy, który siedział w łagrach stalinowskich jako „polski szpieg”, dobrze, że nie widzą tego moi rodzice. Wierzę że w wolnej Białorusi bezprawnie skonfiskowane nieruchomości zostaną zwrócone, a osoby, które dopuściły się niezgodnych z prawem działań, poniosą za nie odpowiedzialność” – dodał dziennikarz, który obecnie jest zaangażowany w białoruski projekt medialny Belarus Tomorrow
https://pl.belsat.eu/85911178/kgb-zajelo-dom-bylego-dyrektora-bielsatu
#Białoruski #KGB #zajął #rodzinny #dom #byłego #p.o #dyrektora #Biełsatu #Aleksego #Dzikaw..