Gdybym miała 50 mln Euro, z pewnością stanęłabym do aukcji
, ale zawsze fascynuje mnie, dlaczego dzieła sztuki osiągają tak zawrotne sumy
Pisząc
”Ostatniego świadka. Historie strażników hitlerowskich skarbów”
śledziłam aukcje dzieł sztuki, na których potencjalni nabywcy się nie pojawiają, wysyłają jedynie swoich reprezentantów.
Czy tylko inwestują, po zakupie chowają obraz do sejfu i nigdy na niego nie patrzą? A może wieszają w miejscu, w którym może zobaczyć go każdy gość?
Pewne jest jedno, rzeczy piękne i rzadkie zawsze będą w cenie, co wciąż niesie nadzieję dla świata plastiku i podróbek. Po drugie, dzieła sztuki nie giną, gdzieś tam czekają, jak ten niezwykły obraz Klimta. Poniżej Asia Potocka o odnalezionej damie. A jak Wy obstawiacie, co teraz odnajdziemy z polskiej sztuki?
https://www.rmf24.pl/kultura/news-owiany-tajemnica-obraz-klimta-trafil-na-aukcje-mowa-o-50-mln,nId,7470703#crp_state=1