Trudno uwierzyć w takie historie, ale one
się zdarzają
W latach 20.XX Julius Meier-Graefe, pisarz i historyk sztuki, który przyczynił się m.in. do ponownego odkrycia malarstwa El Greca,
jedzie do Kairu. Gdzieś na piaskach pustyni znajduje ceramiczną statuetkę boga Ozyrysa, pokrytą czarnym szkliwem. Postanawia ją przeszmuglować do Europy, ale musi zapłacić swojemu przewodnikowi za milczenie. Wkrótce Julius odkryje coś jeszcze. Że Ozyrysy powstają
hurtowo w Bolesławcu, a pewien grecki agent z Kairu rozprowadza je wśród naiwnych turystów. BolesławiecInfo – miasto ceramiki specjalizuje się w tamtym czasie również w produkcji uszebti, figurek wkładanych zmarłym do grobu. Ten niebieski ludzik na zdjęciu to właśnie bolesławiecka produkcja
Znajdziecie go w Muzeum Ceramiki w Bolesławcu
I niech ktoś mi powie, że historia nie jest ciekawa. A ja Was zapraszam na opowieść o innym oszustwie, dzisiaj na moim kanale https://www.facebook.com/events/2980999342070885?acontext=%7B%22event_action_history%22%3A[%7B%22surface%22%3A%22search%22%7D%2C%7B%22mechanism%22%3A%22attachment%22%2C%22surface%22%3A%22newsfeed%22%7D]%2C%22ref_notif_type%22%3Anull%7D&locale=pl_PL
