20.5 C
Warszawa
18 lipca, 2024, 04:21
MigranciwPolsce.pl
UHCR

Niezbędna pomoc dociera do ocalałych z trzęsienia ziemi w Syrii, którzy – znowu – stracili wszystko

Na zadaszonym targowisku na historycznym Starym Mieście w Aleppo rodziny siedzą stłoczone w małych lokalach handlowych, skulone razem, by się ogrzać, otulone warstwami ubrań i kocami termicznymi – jedyną izolacją przed mroźnymi zimowymi temperaturami, które obecnie panują w tej części północnej Syrii.

Przybyli tutaj w następstwie niszczycielskich trzęsień ziemi, które nawiedziły południową Turcję i północną Syrię 6 lutego, które do tej pory pochłonęły życie ponad 20 000 osób w obu krajach, a nieznana liczba wciąż zaginęła pod gruzami.

Rodziny mieszkające obecnie w pospiesznie zorganizowanym schronisku na suku Al-Harir w Aleppo są tutaj, ponieważ nie mają dokąd pójść, albo nie mogą, albo zbyt boją się wrócić do domów uszkodzonych lub zniszczonych podczas trzęsień ziemi.

Mazen, ojciec czwórki dzieci, który był wcześniej wysiedlony ze swojego domu w dzielnicy Salahadin w Aleppo przez kilka lat podczas długotrwałego kryzysu w Syrii, powiedział, że myślał, że on i jego rodzina umrą, gdy trzęsienie ziemi nawiedziło we wczesnych godzinach poniedziałkowych .

„W tym czasie spałem. [Czułem], że coś się trzęsie i właśnie usłyszałem, jak moja żona mówi: „Trzęsienie ziemi, trzęsienie ziemi!” – powiedział. „Wstałem i przykryłem moje dziecko, mówiąc sobie, że jeśli coś się stanie, dostanę [uderzenie] i uratuję moje dziecko”.

„Po jednej lub dwóch minutach ustało i powiedziałem:„ dzięki Bogu, że żyjemy ”. [Ale] może minutę później zaczęło się ponownie. Ten drugi był bardzo przerażający. Wyszliśmy na ulicę, a potem już nie wracaliśmy do domu” – dodał Mazen.

Ubrany w szary szlafrok nałożony na warstwy odzieży i szalik owinięty wokół wełnianej czapki dla dodatkowego ciepła, Mazen powiedział, że trzęsienie ziemi pozostawiło głębokie pęknięcia w ścianach mieszkania jego rodziny na czwartym piętrze i nie czują się bezpiecznie wracając do domu.

Artykuły pomocy, w tym koce wysokotermiczne i zestawy kuchenne, są rozładowywane do dystrybucji w meczecie w dzielnicy Suleiman Al-Halabi w Aleppo.
Artykuły pomocy, w tym koce wysokotermiczne i zestawy kuchenne, są rozładowywane do dystrybucji w meczecie w dzielnicy Suleiman Al-Halabi w Aleppo. © UNHCR/Hameed Maarouf

W pobliżu dziesiątki innych rodzin ukrywają się w meczecie w dzielnicy Suleiman Al-Halabi w mieście. Dorośli siedzą w wyciszonych grupach na podłodze wyłożonej czerwonym dywanem, podczas gdy małe dzieci biegają i bawią się w przestrzeni między nimi. Większość nie ma nic prócz ubrań, które mają na sobie, zostawiając wszystko, uciekając z domów.

W środę zespoły z UNHCR, Agencji ONZ ds. Uchodźców i jej partnera, Syryjskiego Arabskiego Czerwonego Półksiężyca, były w stanie dostarczyć bardzo potrzebną pomoc osobom ukrywającym się w meczecie. Od poniedziałku agencja i jej partnerzy rozprowadzają przygotowane zapasy artykułów humanitarnych, w tym koce termiczne, materace, lampy słoneczne i odzież zimową dla Syryjczyków dotkniętych trzęsieniem ziemi.

„To kryzys w kryzysie”.

Wiele osób dotkniętych katastrofą żyło już w opłakanym stanie przed katastrofą. Miliony mieszkańców północno-zachodniej części kraju, w pobliżu granicy z Turcją, zostało już wysiedlonych ze swoich domów podczas 12-letniego kryzysu w kraju. Połączenie zawirowań gospodarczych i gwałtownie rosnących cen sprawiło, że o wiele więcej osób walczy o codzienne przetrwanie.

„To kryzys w kryzysie” – powiedziała przedstawicielka UNHCR w Syrii, Sivanka Dhanapala, podczas piątkowego briefingu prasowego. „6,8 miliona ludzi jest już wewnętrznie przesiedlonych w kraju, a było to przed trzęsieniem ziemi. Są to ludzie, którzy żyją w bardzo trudnych warunkach, w bardzo kruchych warunkach mieszkaniowych i oczywiście zostali najbardziej dotknięci”.

„To dosłownie najzimniejsza pora roku w Syrii, z zamieciami szalejącymi na dotkniętych obszarach” – dodał Dhanapala. „To oczywiście wpływa na dojazd, drogi zostały uszkodzone, jeśli chodzi o próby dotarcia do ludzi – było to bardzo, bardzo trudne”.

„Nie wiemy, co się wydarzy”.

Bezpośrednio po trzęsieniach ziemi partnerzy UNHCR w północno-zachodniej części kraju byli w stanie rozdystrybuować wstępnie przygotowane zapasy pomocy wśród najbardziej bezbronnych ocalałych. Ale uszkodzenie jedynej drogi używanej do transportu międzynarodowej pomocy do północno-zachodniej Syrii z Turcji utrudniło wysiłki na rzecz sprowadzenia większej pomocy.

Ponieważ droga jest teraz otwarta, w czwartek wjechał pierwszy konwój sześciu ciężarówek z pomocą ONZ, a kolejne są w drodze.

Na razie skupiamy się na udzielaniu pomocy ratującej życie tym, którzy stracili wszystko i pomaganiu im przetrwać zimę.

Przed sklepem, w którym przebywa jego rodzina, na zadaszonym rynku w Aleppo, Mazen wie, że należy do szczęściarzy i na razie woli nie wybiegać zbyt daleko w przyszłość.

„Teraz możemy myśleć tylko o tej minucie” – powiedział. „Jutro nie wiemy, co się stanie, ale na razie, Alhamdulillah [chwała Bogu], jesteśmy bezpieczni”.

Źródło: https://www-unhcr-org.translate.goog/uk/news/stories/2023/2/63e61a824/

Autor: Hameed Maarouf w Aleppo, Syria

Zdjęcie główne: Aamir Mohd Khan

Polecane wiadomości

Skip to content